Szukaj na tym blogu

środa, 8 kwietnia 2026

             Zamek Cahir- cz.1



Polskim fanom Andrzeja Sapkowskiego nazwa tej twierdzy jest dobrze znana, wszak
nazywał się tak jeden z bohaterów sagi wiedźmińskiej – Cahir Mawr Dyffryn aep Ceallach (jak widać, nie tylko Irlandczycy mają słabość do przedziwnych nazwisk oraz imion).
Imię to faktycznie istnieje, choć pisane tradycyjnie jako Cathair lub Cathaoir i oznacza wojownika. Najlepiej dumnego i zaciekłego, a przede wszystkim odważnego.
Czy to imię było pierwsze czy zamek?
A żeby było ciekawiej ani jedno, ani drugie, ale o tym opowiem w rozdziale pt: 

Budowa.
Kilka słów na temat okolicy
Niewielki Cahir liczy sobie coś około 4000 mieszkańców czyli należy do typowych
irlandzkich miasteczek, w których życie płynie nad wyraz spokojnie. Jego pierwotna nazwa Cathair jest tłumaczona jako kamienny, okrągły for, ale na dawnych mapach figuruje jako Caher.
Początek jego historii zaczął się od założonego tu w XII wieku opactwa i od samego zarania uchodził za miasto obronne. Jednak bez względu na to, jak wysoko sięgały mury, czy jak potężna twierdza broniła dróg, pojawienie się prochu a wraz z nim armat, bezpowrotnie zamknęło ten rozdział w dziejach. W XIX wieku osiedlili się tu kwakrzy (1) , którzy założyli swój dom spotkań, wtedy miasteczko rozkwitło, do czego przyczyniły się głoszone przez nich zasady (2) . Nic więc dziwnego, że Cahir stał się jednym z pierwszych miast dysponujących połączeniem dyliżansowym (3) .
W miasteczku warto odwiedzić kościół parafialny Church of Ireland, ponieważ został
zaprojektowany przez samego J. Nasha.

Zamek


Tym razem zacznę od końca: zamek Cahir jest własnością państwa, ponieważ jego ostatni właściciel zmarł bezpotomnie, a innych osób, uprawnionych do przejęcia schedy nie było. Zresztą bez odpowiedzi pozostaje pytanie – czy wejście w posiadanie średniowiecznego zamczyska to szczęście, czy raczej pech (4) …
Cahir to bez wątpienia imponująca twierdza, która zachowała wiele ze swojego obronnego charakteru, a ze względu na swój rozmiar uważa się ją za jedną z największych w Irlandii. Dlatego była wybierana jako plan zdjęciowy dla takich produkcji jak: film Konflikt z 1973r, Excalibur z 1981, serial The Tudors, The Green Knight z 2019 oraz The Last Duel z 2020.
A to zapewne nie będzie jego ostatnie słowo w kinie ani telewizji…
Ma też niezgorszą opinię wśród łowców tajemnic, a to za sprawą pewnej zbrodni, która miała
tam miejsce. Zbrodni krwawej i tak strasznej, że ponoć..


1 Kwakrzy to skrajny odłam angielskiego purytanizmu. Powszechnie kojarzy się ich ze skromnymi, czarnymi ubraniami oraz pracowitością i uczciwością. Grupa została założono w połowie XVII wieku przez G. Foxa, który główny akcent doktryny położył na bezpośredni kontakt z bogiem także poprzez wewnętrzne objawienia. Z racji głoszonego przez kwakrów pacyfizmu przyznano całej chrześcijańskiej wspólnocie Pokojową Nagrodę Nobla.
2 Kwakrom odmawiano przyjęcia na studia, toteż ich aktywność skupiała się na rozlicznych interesach, w których zachowywali się uczciwie i przyzwoicie. Jednym z najsłynniejszych kwakrów był J. Cadbury twórca czekoladowego imperium ( jakoś tak niedawno zbudowana przez niego firma połączyła się z naszym Wedlem)
3 W budynku przy The Square znajdował się dworzec dla dyliżansów – obecnie jest to pub/ restauracja The Galtee Inn. Miałem przyjemność zjeść tam całkiem niezły obiad, a miejsce polecam przede wszystkim dla samego wnętrza.
4 W Irlandii są chyba najwyższe w Europie ceny materiałów budowlanych, koszty robocizny wyspecjalizowanych fachowców sięgają kosmosu, do każdego kawałka przestawionego kamienia doczepia się kustosz, a za to wszystko dostajemy: niemożliwy do ogrzania zamek o murach grubości półtora metra z niewielkimi okienkami, przez które chyba nigdy nie wpada słońce, zawilgocony ( stoi na skalnej wyspie na środku rzeki) z komnatami o wysokości zdolnej przyprawić o zawrót głowy. Ktoś powie, że posiadanie takiej rezydencji to prestiż, dla mnie
jednak raczej oznacza reumatyzm, więc wcale się nie dziwię, że chętnych do przejęcia nie było.